nieruchomosci.aid.pl

okazje z licytacji

  • Strona główna
  • Domy
  • Działki
  • Mieszkania
  • Budynki, lokale
  • Prawo
  • Ostrzeżenia
  • Polityka prywatności
  • o windykacjach
  • windykacja Kraków

Maile od pokrzywdzonych - ciąg dalszy.

W załaczniku przesylam dokumenty. Załącznik od 012 d0 019 zawiera pierwotną umowę. Załącznik 020 aneks do umowy. Na załączniku 017 wykonawca podpisywał mi odbiór poszczególnych transzy (data i podpis). Przed stworzeniem umowy i podpisaniem jej z państwem chciałbym opisac po krótce historię tej budowy, po to aby wszystko było jasne. Umowę podpisaliśmy w lutym 2007 i zgodnie z umową dom pod klucz miał być gotowy do 31.12.2007. Wykonawcy nie udało się dotrzymac terminu, głównie dlatego, ze nie miał ludzi do pracy. Na budowie pojawiali się pracownicy co kilka dni. Rozpoczynali jakas pracę i jej nie kończyli. Ustnie przesuwaliśmy termin, najpierw na koniec marca, potem na koniec czerwca, w końcu w czerwcu podpisaliśmy aneks do umowy, zgodnie z którym wykonawca zobowiazuje się ostatecznie wykończyc budowe do 14.07.2008. Nic się jednak nie zmieniło. Pieniadze wykonawcy wręczyłem, ale na budowie nikt się nie pojawiał. 14.07.2008 budynek był zaledwie w połowie wykończony, a ja przekazałem wykonawcy prawie wszystkie pieniadze (zgodnie z umową). Zgodnie z aneksem do umowy do dnia 28.07.2008 wykonawca miał mi zwrócić 20% (ustaliliśmy z wykonawca, że będzie to okragła suma 34 tysiecy. Aneks podpisał). Na poczatku września 2008 roku owszem spotkaliśmy się, ale dał mi wówczas tylko 6 tysiecy. Wręczył mi je i nie chciał żadnego potwierdzenia. Powiedział, ze resztę odda mi do końca września. Od tej pory, za każdym razem jak do niego dzwoniłem obiecywał że odda w następnym tygodniu, i tak aż do dziś. Wiem, że ma kłopoty finansowe, dlatego ustnie (bez podpisywania żadnej umwoy) ustaliłem z nim, że jeżeli do końca września 2007 zbierze się, to wystarczy, że odda mi w sumie 23 tysiace zamiast 34 tysiecy. Zgodziłem się na 23 tysiace poniewaz taka suma potrzebna była mi do wykończenia budynku. Oprócz 6 tysiecy do dziś nie otrzymałem reszty pieniędzy, dlatego na dzień dzisiejszy chcę, aby oddał mi sumę, która jest na umowe (34 tysiace minus szesc tysiecy, które już otrzymałem, a więc wykonawca jest mi winien 28 tysiecy). Wykonawca nie odbiera ode mnie telefonów, ja musiałem się zadłużyć w banku aby wykończyc i zabezpieczyc dom przed zimą, dlatego zwracam się do Państwa firmy z prośbą o pomoc w odzyskaniu pieniędzy.

bardzo proszę o pomoc w wyegzekwowaniu moich pieniędzy. Sprawa przedstawia się następująco: 23.09. br została zawarta umowa przedwstępna sprzedaży mieszkania między mną a Państwem ... Cena mieszkania wynosiła 198 tys. zł. Z uwagi na to,że mieszkanie wymagało dużego nakładu finansowego,p. ... zeszła mi z ceny 3 tys. ,czyli ostateczna jego wartość wyniosła 195 tys. zł,na jej poczet ustaliliśmy zadatek w wysokości 5 tys. zł,z czego 1 tys. zł wręczyłam p. ... w gotówce,natomiast pozostałe 4 tys przelałam na jej konto /udokumentowane w załącznikach/. Oprócz tego poniosłam wydatki inwestując w zakup okien,drzwi,materiałów remontowych do łazienki,wc,a także robociznę. Akt notarialny miał nastąpić 14.10. br o godz. 14.30. Przed jego podpisaniem właściciele zobowiązali się wymeldować ,czego nie uczynili oni, ani ich pełnoletnia córka, która wyjechała za granicę . Konsultując się z panią sporządzającą akt,poinformowano mnie,że wobec tego p. ... poświadczyliby nieprawdę,podpisując się pod klauzulą iż lokal wolny jest od obciążeń i praw osób trzecich. Mając na uwadze odległy termin powrotu córki tych Państwa ,zaproponowałam iż część zapłaty za mieszkanie przeleję na konto po całkowitym przekazaniu lokalu. Drugi termin aktu notarialnego ustalony był na drugi dzień,czyli 15.10 godz. 12-tą. Niestety p. S... oświadczyła,że nie sprzeda mi swego mieszkania i zabrała dokumenty z Kancelarii. Byłam w szoku. Po ochłonięciu pojechałam raz jeszcze do niej przypominając o drugim terminie,zostałam stamtąd wyrzucona i poniżona. Okazało się,że znalazł się lepszy kupiec. Potem wszelkie próby odzyskania pieniedzy czy jakiegolwiek kontaktu nie przyniosły rezultatu. Pani /małżonkowie są po rozwodzie/ wyprowadziła się do domu swego przyjaciela. Czasem udało mi się porozmawiać z panem ..., który deklarował chęć oddania tych pieniędzy. Ale tylko na deklaracjach poprzestał. Zostałam bez mieszkania i bez pieniędzy. A jest to dla mnie kwota ogromna. Wg prawa należy mi się zwrot w podwójnej wyskości. Choć to i tak nie zrekompensuje strat moralnych jakie poniosłam ja i moje dzieci /samotnie wychowuję dwoje dzieci w wieku szkolnym/. Proszę o pomoc. Udało mi się zlokalizować miejsce pobytu Pani ... -są to ... /prawdopodobnie ul. ... oraz adres jej pracy-to huta ... lub jej pododdział pod nazwą wydział ..., nr tel. do pracy-..., do jej przełożonego ... , jej prywatny tel. ..., Pani ta pracuje na stanowisku nastawiacz pociągów. Pan Skupień jest na emeryturze i mieszka w ... w miejscu dotychczasowym /ul. ... lub na ul. ..., tel. do niego- ...

Kwota długu, którą jest winien mi (osobie fizycznej) developer (mała spółka z o.o.) wynosi ponad 100.000,00 zł. Wpłaciłem pieniądze na zakup mieszkania (została zawarta umowa) po kilku miesiącach, w związku z moją rezygnacją z zakupu spowodowaną nieotrzymaniem kredytu bankowego, podpisaliśmy rozwiązanie umowy (ja + obaj umocowani członkowie zarządu spółki), gdzie wskazano kwotę, czas i miejsce zwrotu pieniędzy. W międzyczasie wysłałem jedno wezwanie do zapłaty - zwrotu, bez rezultatu. Wobec spółki mam jak najgorsze przeczucia, jeśli chodzi o posiadaną gotówkę, ale na pewno posiada ona majątek w niesprzedanych wciąż mieszkaniach w jedynym budynku, który niedawno oddany został do użytkowania. Mam także wiele pożytecznych informacji dot. spółki i jej udziałowców. Proszę o info, czy podejmiecie się działania i jakie są koszty?



1     2     3     4     5