Szanowni Państwo,
Zawarłem umowę przedwstępną nabycia nieruchomości. Sprzedający nie stawił się na podpisanie umowy właściwej, nie skontaktował się również w celu zwrotu zadatku.
Przesyłam stosowne dokumenty z prośbą o informację, czy wg Państwa wiedzy należy mi się prawo do ubiegania o zwrot zadatku i czy Państwo podjęliby sie w moim imieniu wyegzekwowania należności od sprzedającego. Nie chciałbym oddawać sprawy do sądu z racji dość długich terminów postępowań, jak również z uwagi na niemiłe doświadczenia z niedoszłym sprzedającym nie chciałbym się z nim kontaktować bezpośrednio.
W celu uzyskania dodatkowych informacji - proszę kontakt telefoniczny.
Z uwagi na duży rozmiar plików wysłane zostaną w 2 wiadomościach
Dzień dobry!
Chciałabym uzyskać informację czy możecie Państwo wyegzekwować pieniądze
od naszego dłużnika.
Poniżej postara sie zoobrazować całą sytuację.
W 2007 roku podpisaliśmy umowę z firmą budowlaną ( osoba fizyczna
prowadząca działalość gospodarczą) zlecając jej wybudowanie domu
jednorodzinnego. Zgodnie z umową właściciel firmy miał dokonywać zakupu
ateriałów potrzebnych do wykonania jego prac z otrzymanch przez nas
zaliczek. Całkowite rozlicznie miało mieć miejsce po zakończeniu prac na
podstawie zestawienia wykorzystanych materiałów i wykonanych prac. Do
końca listopada przelaliśmy 210tys. na kontno wyżej wspomnianej firmy. W
grudniu otrzymaliśmy zestawienie wg którego byliśmy zobligowani do dopłaty
35tys. z czego przelaliśmy 25 tys.. Po analizie zestawienia okazało się, że
właściciel firmy niesłusznie naliczył nam dwa razy podatek VAT , jeden 22%
w materiałach, drugi 7% za całość materiał + praca. Różnica w wysokości
naszego zobwiązania wynosi ok 28 tys co oznacza, że nie tylko nie musiy
dopłacić 10 ty., ale również powinniśmy otrzymać 18 tys.zwrotu. Właścicel
firmy stwierdził, że nie odda nam tych pieniędzy; potraktuje je jako coś w
rodzaju swojej nagrody, premii, marży jak kto woli i wystawi nam na tą
kwotę fakturę. My, natomiast nie zgadzamy się na takie rozwiązanie, nie
było o nim mowy ani w umowi ani w innych ustaleniach.
Dodatkowo pragnę nadmienić, że wspólnie z mężem dokonywaliśmy zakupu np
drzi , okna, rolety itd..., tak więc kwota o której mowa wyże nie
obejmuje wyszystkich kosztów budowy.
Czy moglibyście Państwo podjąc się odzyskać kwotę 18 tys. zł
Dziękuję za odpowiedź
Z poważaniem
Znalazłam Państwa stronę w internecie. Mam problem. Mianowicie chodzi o wyegzekwowanie długu za mieszkanie. Może po krótce przedstawię Państwu swój problem i wtedy zastanowimy się czy mogli by mi Państwo pomóc. zostałam poproszona przez znajomą o pomoc jeszcze jednej osobie. Został wzięty na mnie kredyt w wysokości 365 tyś, potem zostało przepisane na mnie mieszkanie w Krakowie w dobrej lokalizacji i wycenione po większej cenie niż jest kredyt (ok. 600 tys). poprzednia właścicielka nadal przebywa w mieszkaniu, obiecała, że będzie spłacała kredyt, że ja nie poniosę żadnych kosztów. Nie zostaała podpisana między nami żadna umowa, ani najmu ani nawet zobowiązanie, że ona spłaci kredyt, a ja nie sprzedam mieszkania. Wszystko było załatwiane na słowo...I faktycznie nic by się nie działo, gdyby nie przyszło zawiadomienie z banku, że rata kredytu nie wpłynęła. Wtedy zaczęły się spory. Na dobrą sprawę do dnia dzisiejszego żadna rata nie została wpłacona. A 7 marca powinna wpłynąć czwarta rata. Sprawa w banku jest zablokowana jak ja to nazywam, została podana do windykacji, ja zastrzegłam, że nie spłacę kredytu bo mnie na to nie stać. Bank zdaje sobie sprawę, że kobieta która miała to spłacać nie dostanie kredytu z racji złej historii kredytowej. Zgłaszałam ofertę w biurach nieruchomości, jednak żadne nie chce się tego podjąć, gdyż są tam lokatorzy zameldowani i utrudniający oglądnięcie mieszkania itd. Chciałabym to sprzedać, albo w jakiś sposób zmusić tą Panią do spłaty kredytu. Nie chcę na tym zarobić. Tylko żeby został spłacony kredyt, żeby nikt nie zajął mojej pensji w pracy i żeby wynagrodzenie pokryło Państwa interwencję - jeśli Państwo by się tego podjęli. Dłużniczka jest z Warszawy a wpisując w internecie windykacja Warszawa Wasza firma ukazuje się na samej górze. Jeśli mogłabym prosić o jakiś trop co robić dalej, albo jakby to wyglądało z Państwa strony to będę wdzięczna. I mam jeszcze takie pytanie czy Państwo mogli by się zająć taką sprawą, ewentualnie odkupić mieszkanie ode mnie i potem podjąć jakieś kroki? Będę wdzięczna za wszelkie informacje.
Witam.Ponad rok temu zamieniłem mieszkanie w biurze nieruchomości ... w
... Nie odzyskałem należnych pieniedzy w kwocie 5500zł i przez prawie
2
lata odsetek. Biuro firmy jest zamkniete a telefonów nie odbierają. Czy
podejmą sie państwo odzyskania długu?
Na wiosnę 2006 podpisałem umowę przedwstępną dot. kupna mieszkania. Na
poczet zaliczki wpłaciłem niedoszłemu sprzedawcy 7000 PLN. W umowie
okreslono, że jeżeli transakcja nie dojdzie do skutku z winy sprzedającego
to zapłaci on kupującemu 14 000 PLN. Transakcja nie doszła do skutku z winy
sprzedającego i mimo wielokrotnych ponagleń nie wywiązał sie on z zapisu
zawartego w umowie przedwstępnej tj wypłaty 14 000 PLN, mało nie chce
zwrócić nawet zaliczki tj 7000 PLN. Czy państwo podjeli by się załatwienia
tej sprawy?
Uprzejmie proszę o informację, jaką prowizję pobieracie Państwo od ściągniętej sumy (prosze podać przedział procentowy). Wartośc długu naszego dłużnika to kwota 42tys, wynikająca z niedopełnienia warunków realizacji umowy o wykonanie budowy domu jednorodzinnego (dłużnik prowadził działalność gospodarczą).
Obecnie przebywa w Danii, gdzie pracuje rzekomo na rocznym kontrakcie (podał nam dane firmy organizującej pracę oraz adres pobytu, posiadamy również jego aktualny numer telefonu komórkowego). Dług został zgodnie z jego życzeniem rozłożony na 3raty; termin spłaty raty 1 i 2 już minął, dłużnik nie kontaktuje się z nami. Znamy adres zamieszkania jego rodziców, żona wyjechała w okolice Łodzi- adres nam nieznany.
Proszę o wstępną informację, czy zajmowali się Państwo wcześniej windykacją z Danii, oraz jakiej wysokości prowizję pobraliby Państwo w tej sprawie.